niedziela, 21 kwietnia 2013

"Naj­ważniej­szy w każdym działaniu jest początek. " - czyli Prolog.

PROLOG

 *KUBA* 13 luty:

6:30. Pieprzony budzik. Kurwa, rodzicom się zachciało posyłać dzieci do anglojęzycznej szkoły. Wstałem jakoś, ogarnąłem się. Wychodząc minąłem kuchnie, rodzice tam siedzieli, przy śniadaniu jak zwykle. Nawet się z nimi nie przywitałem, bo po co? Oni maja mnie totalnie gdzieś. Myślą ze jak zapewnili dziecku dobra szkołę to nie trzeba już mu żadnej uwagi poświęcać. Z resztą, nie obchodzi mnie to, można się przyzwyczaić jeśli rodzice od dziecka cie olewają. Zamiast nich, mam paczkę najlepszych przyjaciół na świecie i oni są chyba jedynym powodem dla którego jeszcze chodzę do tej szkoły. Gorzej tylko z moim bratem - Michałem, on ma dopiero 10 lat.
Idąc za parę minut usłyszałem ze ktoś mnie woła , obróciłem się, to był Ed. Od kiedy zaczął kręcić z Ginger, w ogóle ze sobą nie gadamy, chociaż kiedyś byliśmy nierozłączni.

Wołali mnie do „naszego” stolika. Znajduje się na końcu stołówki, i mamy dobry widok na wszystkich uczniów, yy nie sorry plebsów. Nie można zaprzeczyć że większość traktuje nas jako elitka, no i w sumie mają racje jesteśmy elitką. W tych czasach liczy się kasa, wygląd i charakter, żeby coś osiągnąć musisz być chamem, zdzirą i umieć postawić na swoim. W takim razie niczego nam nie brakuje.
 
Wszyscy już byli:
-Siema Swagery, ja pierdole te wstawanie na 8 może wykończyć – przywitałem się – nikt z was nie podniesie tej szanownej dupy żeby mnie tak przywitać.
Elise wstała , moja dziewczyna. Przytuliła mnie i dała cmoka na powitanie. Dla mnie to za mało, tym bardziej że wyglądała dziś tak seksownie, rozbierałem ją wzrokiem. Nie obchodzi mnie co inni o mnie myślą , jestem sobą. Przyciągnąłem ją do siebie i zacząłem namiętnie całować i dotykać. Kiedy rozkręcałem się, zaczynając szukać ręką pod jej bluzką.....
- Ej może tak ją zostawisz i pozwolisz jej dokończyć to co zaczęła mówić hym? - powiedziała Ash, nie przepadam za nią , wredna zdzira, zawsze coś do mnie kręciła ale nie gnoje jej ze względu na Jey'a, dziwne że z Elise się przyjaźni- a te obmacywanki zostaw sobie na później.
Spojrzałem pytająco na Elise i potem na całą resztę.
- O czymś nie wiem?
-Taaa 14 lutego jest impreza w Łodzi, może być niezła biba, dużo gwiazd i podobno tanie drinki, dawno nie wyskoczyliśmy gdzieś razem więc pomyślałam ze można jechać. Do Łodzi możemy dojechać autem mojego ojca, ma szofera więc nas podwiezie. Moich rodziców nie ma w domu, tylko mi hajs zostawili, zresztą wszyscy starzy teraz pojechali na jakieś delegacje – spytała resztę, tylko pokiwali głowami na znak racji, Elise kontynuowała- Sorry że powiedziałam wam to dzień wcześniej, ale 2 dni zrobimy sobie wolne od tej budy i pojedziemy zaszaleć. Mam tam znajomego który ma spory dom i już się go pytałam czy by nas nie przenocował, raz był u mnie więc chce się odwdzięczyć, ma 3 sypialnie – tutaj popatrzyła na mnie znacząco, wiedziałem co ma na myśli, już mi się podobało- więc co wy na to?
Nareszcie skończyła. Z El jest straszna gaduła, dlatego czasem wole ja zacząć całować bo za nim skończy to można i 2 godziny czekać hahha.
- Nie no mi tam pasuje, moi starzy i tak mnie mają w dupie.
- No to super czyli wszyscy jadą, a ty Dominik? - siedział zamyślony
- Pojadę...
- Znowu masz humor do dupy? - spytałem, ostatnio mi działał na nerwy, bez tej dziewczyny jest nieznośny.
- Kurwa patrz lepiej na siebie, i kup gumki żeby ci się bachor nie okocił- powiedział z tym swoim tonem.
Puściłem to mimo uszu.


 *ELISE* 14 luty:


Dobra, jestem gotowa, pora podjechać po resztę.
- Zbyszku podjedziemy najpierw po Magdę, Gigi, Ed'a, Kubę, Dominika, Jey i Ash, a potem prosto na Łódź.
- Dobrze Elise, masz tu pieniądze, rodzice kazali mi to dać jeśli gdzieś będziesz chciała jechać. 
Wręczył mi trzy stówy. 
-Zajebiście!
Za pół godziny wszyscy siedzieli w limuzynie. W Łodzi byliśmy koło 20.
Imprezę czas zacząć.
 Mrs. Ramos

* * * *

No a więc to by był początek, mam nadzeję , że sie spodoba :)
Jeśli tak to dajcie znać, pisząc kometarz, to motywuje.
Pozdrawiamy E&S

5 komentarzy:

  1. Mniemam, iż pisały to jakieś dzieci, bo jest tu ich sporo, więc dajcie sobie spokój z pisaniem durnowatych opowiadań, żeby się pochwalić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zgadzam się z tym gościem/laską. Spoko opowiadanie. Doszlifowac i będzie git.

      Usuń
    2. Drogi G.
      Wiemy, że to ty, nie musisz już dłużej się ukrywać. Odważ się i pokaż nam swoje prawdziwe JA. Jak nie to policzymy się w szkole :)
      pozdrawiam, Ewelina ^^
      P.S. REAL EVER!

      Usuń
  2. I tak barca is the best forever

    OdpowiedzUsuń